Lajki dla Ameryki #4-5



Powracamy na salony z krótkim i luźnym tematem, czyli co nam się podoba i nie podoba w życiu w USA. Póki co kontynuujemy tematykę tych pozytywnych stron i przedstawiamy Wam kolejne na naszej liście rzeczy, dla których należą się Ameryce słowa uznania. Panie i Panowie, oto lajki dla Ameryki! 😉


BTW. Jeżeli nie czytaliście pierwszego posta, zapraszamy - kliknij TUTAJ!



LAJK #4 Jazda samochodem



Prawo jazdy to jedna z pierwszych rzeczy o których musieliśmy pomyśleć po wylądowaniu w USA. Bez samochodu ani rusz. Słyszy się zawsze legendy, że w Ameryce to dają prawo jazdy od ręki. No i właściwie faktycznie dają 😉 Proces zdawania prawa jazdy jest uproszczony na maksa. W skrócie… dzień przed przygotowaliśmy się do testu teoretycznego, następnego dnia udaliśmy się do tutejszego wydziału komunikacji (DMV). Zrobili nam zdjęcie, posadzili przed komputerem, a po zdanym teście wsiedliśmy w samochód z egzaminatorem i po pięciu minutach jazdy usłyszeliśmy gratulacje 🙂Opuściliśmy DMV z prawem jazdy w ręku. Tyle szczęścia! Zresztą przeczytajcie nasz wpis na ten temat - TUTAJ.


Mieszkaliśmy we Wrocławiu, dobrze wiemy co to korki i problemy z parkowaniem 🙂Tutaj to już tylko koszmarne wspomnienia. Wielkie parkingi przy centrach handlowych i na osiedlach, tym samym zero problemów z parkowaniem, no chyba, że to centrum wielkiego miasta - tak wygląda nasza nowa rzeczywistość 🙂


Słyszeliśmy kilkukrotnie jak miejscowi narzekają na powiększające się korki spowodowane głównie dużym i szybkim rozwojem okolicznych miejscowości. Jestem przekonana, że mieszkańcy Wrocławia oddali by dużo za takie korki 😂 Fakt, na autostradach ruch jest ogromny, ale te autostrady mają zwykle minimum trzy pasy. Jadąc do najbliższego spożywczaka mogę sobie wybrać jeden z tych pasów i bezproblemowo przemieszczać się po trasie 🙂Kocham te wielopasmowe szerokie drogi i autostrady! Infrastruktura drogowa to jak dla mnie jedna z największych zalet tego kraju.


Jeszcze jedna ciekawostka - wiecie, że tutaj na czerwonym świetle warunkowo skręcać w prawo? HIT! Jak tylko zapoznaliśmy się z tą możliwością tak polubiliśmy ją na maksa! Naprawdę potrafi usprawnić ruch i nie tworzy zagrożenia ... no tak, wiemy wiemy, jak ktoś chce to stworzy, ale nic poza tym 😂



LAJK #5 - Amerykańskie mieszkanie



Tutaj widzę plusy i minusy ale w tym wpisie mówię o zaletach, a ich chyba jestem w stanie znaleźć więcej niż wad. We Wrocławiu zostawiliśmy nasze pierwsze własne mieszkanie, całkowicie zaprojektowane pod nasze potrzeby, niewielkie ale tak jak tego sobie życzyliśmy. Opuszczaliśmy je z wielkim żalem, ale jest kilka kwestii w których amerykańskie lokum bardzo nam to rozstanie wynagradza. Często się zastanawiam jak to możliwe, że niektóre z tych rozwiązań nie przyjęły się jeszcze w Polsce jako standard? Taki na przykład prosty młynek zamontowany pod zlewem kuchennym rozdrabniający resztki jedzenia. No dlaczego nie montujemy takiego wynalazku w Polsce? Tutaj nawet w pokoju hotelowym nasza mała kuchnia go posiadała i uważam, że to świetne i praktyczne rozwiązanie.


Sprzęty AGD i wyposażenie kuchni! Uwielbiam gotować więc dla mnie sprzęt kuchenny ma ogromne znaczenie a jeśli dodatkowo mamy automatyczną suszarkę na pranie to na co narzekać? 😉Kto ma w domu suszarkę do prania ten dobrze wie jaki to luksus 🙂 My przekonaliśmy się o tym dopiero tutaj. Ja już sobie bez niej życia nie wyobrażam, a w USA jest w zasadzie standardowym wyposażeniem. Co więcej to nie tylko suszarka, bo zastępuje też żelazko, którego nie pamiętam kiedy używałam bo teraz tylko wyciągam ubrania z suszarki i wieszam na wieszaku 😛 Ciarki mnie przechodzą jak sobie przypomnę wielką rozkładaną suszarkę pokojową która - trochę przez lenistwo co prawda - na stałe była wpisana w krajobraz naszego mieszkania we Wrocławiu, zagracając jeden z rogów domu 🙂 Co najlepsze, tutaj i pralka i suszarka są schowane w odrębnym pomieszczeniu, zamknięte za drzwiami, nie rzucają się w oczy, nie przeszkadzają. Ale żeby ich tak nie przechwalać powiem, że pralka i suszarka które posiadamy w obecnym apartamencie dość mocno niszczą nasze ubrania, mają generalnie mało programów, są bardzo głośne, a pralka dodatkowo często nie dopiera. Myślę jednak, że to raczej kwestia tego, że nie są najnowszymi modelami, raczej z niższej półki, masówka, ale nie narzekamy, bo wciąż możemy na dwie godzinki przed wyjściem w miasto wrzucić nasze ulubione ciuchy i pójść w nich wieczorem na imprez ... jeśli przetrwają oczywiście! 😉



Wielka lodówka z kostkarką, nie muszę tłumaczyć jej zalet 🙂 Po prostu cieszę się, że mieści wszystko i w upalne dni produkuje nam pod dostatkiem lodu! 😛 Zlew kuchenny wielkości wanienki dla dziecka a do tego wspomniany wcześniej wbudowany młynek radzący sobie ze wszelkimi odpadkami! Piekarnik, w prawdzie bez nowoczesnych funkcji ale ogromny! Przecież musi pomieścić dziękczynnego indyka w całości 😉 No jestem w kuchennym raju! 😛


No i ostatnia ale jakże ważna sprawa - mam swoją garderobę, nareszcie ! 😛 Wszystkie nasze ubrania są teraz elegancko porozwieszane na wieszakach. Garderoba to zazwyczaj osobne pomieszczenie za zamkniętymi drzwiami, gdzie masz mnóstwo miejsca na ciuchy, kartony i jeszcze kilka innych rzeczy, które nie mogą znaleźć swojego miejsca 😉 Dzięki tak dużemu pomieszczeniu praktycznie nie mieliśmy potrzeby kupowania jakichkolwiek szaf, szafek czy komody. Jak najbardziej to lubię ! 🙂


To tyle na dziś, mam nadzieję, że spodobają Wam się nasze lajki 🙂 Już niedługo kolejna porcja!


Trzymajcie się!

213 wyświetlenia
  • Czarny YouTube Ikona

AMERICAN STORIES @ 2018