top of page

State of the Union 2026 - co powiedział Donald Trump i co to oznacza dla życia w USA?

  • 20 godzin temu
  • 8 minut(y) czytania
state of the union 2026


Orędzie o stanie państwa (State of the Union) to jedno z najważniejszych wydarzeń politycznych w Stanach Zjednoczonych. To nie jest zwykłe przemówienie - to coroczne podsumowanie kondycji kraju, gospodarki, bezpieczeństwa i kierunku, w którym zmierza. Dla osób mieszkających w USA to moment, który realnie przekłada się na codzienne życie: podatki, ceny paliwa, rynek pracy, kredyty hipoteczne czy bezpieczeństwo granic.


W tym roku przemówienie Donalda Trumpa - już w trakcie jego drugiej kadencji - miało szczególny ciężar polityczny, ponieważ zarówno w kraju jak i na arenie międzynarodowej sytuacja jest co najmniej napięta, mówiąc lekko. Jakie wieści przekazał prezydent USA? O tym właśnie jest dzisiejszy post.


Ale zanim zaczniemy...


Czym jest State of the Union i dlaczego ma takie znaczenie?


state of the union george washington
Pierwsze orędzie do narodu wygłoszone przez Georga Washingtona w 1790 roku

State of the Union to coroczne przemówienie prezydenta Stanów Zjednoczonych wygłaszane przed połączonymi izbami Kongresu - Izbą Reprezentantów i Senatem - zazwyczaj na początku roku. Jego podstawą jest artykuł II Konstytucji USA, który zobowiązuje prezydenta do okresowego informowania Kongresu o "stanie Unii" oraz rekomendowania działań, które uzna za konieczne i właściwe. W praktyce oznacza to kompleksowy raport o sytuacji gospodarczej, bezpieczeństwie wewnętrznym, polityce zagranicznej oraz planach legislacyjnych administracji.


Pierwsze w historii orędzie do narodu wygłosił George Washington w 1790 roku. Co ciekawe, po decyzji Thomasa Jeffersona przez ponad sto lat prezydenci przesyłali raport tylko w formie pisemnej - dopiero w 1913 roku Woodrow Wilson przywrócił przemówienia na żywo przed Kongresem. Dziś wydarzenie oglądają miliony widzów w całym kraju, a fragmenty przemówienia natychmiast wpływają na rynki finansowe.


Dla osób żyjących w USA znaczenie jest bardzo praktyczne: to właśnie w tym wystąpieniu zapowiadane są zmiany podatkowe, inwestycje infrastrukturalne, kierunki polityki migracyjnej czy regulacje wpływające na biznes i miejsca pracy. Innymi słowy mieszkańcy kraju dowiadują się czego mogą oczekiwać od rządu i jak to wpłynie na ich codzienność.


Przejdźmy zatem do ostatniego SOTU.



State of the Union 2026 – liczby, które padły w przemówieniu


donald trump podczas przemówienia do narodu
źródło: NBC News

Prezydent Trump podkreślał przede wszystkim siłę amerykańskiej gospodarki. Według najnowszych danych federalnych stopa bezrobocia utrzymuje się w okolicach 4%. W wielu stanach - zwłaszcza na Południu i Środkowym Zachodzie - niedobór pracowników nadal jest odczuwalny, co przekłada się na presję płacową. Średni wzrost wynagrodzeń w skali roku oscyluje w granicach 4-5%, choć realna siła nabywcza zależy od lokalnych kosztów życia.


Wzrost PKB w ostatnim roku wyniósł około 1.3%, co nie jest wynikiem spektakularnym, wskazuje na nieco ostudzone tempo rozwoju dojrzałej gospodarki amerykańskiej. Konsumpcja prywatna pozostaje jednym z głównych motorów wzrostu, a wydatki gospodarstw domowych nadal stanowią ponad dwie trzecie amerykańskiego PKB, stąd też ogólny wynik może być niższy ze względu na rosnącą powściągliwość Amerykanów w wydawaniu pieniędzy - głównie ze względu na rosnące od lat koszty życia.


Inflacja, która w latach 2022-2023 przekraczała 8-9%, spadła w okolice 2.4%, jednak dla wielu rodzin wciąż odczuwalne są wyższe ceny żywności, ubezpieczeń zdrowotnych, wynajmu mieszkań i kredytów hipotecznych. Stopy procentowe, choć niższe niż w szczytowym momencie walki z inflacją, nadal pozostają relatywnie wysokie, co wpływa na koszt finansowania domów i działalności gospodarczej. To przekłada się na problemy rynku nieruchomości, a przede wszystkim na ograniczone zdolności nabycia mieszkań przez Amerykanów.


W dalszej części przemówienia zwrócono uwagę na stabilizację cen energii i zwiększenie krajowego wydobycia ropy i gazu jako jeden z czynników ograniczających presję inflacyjną. Trump podkreślał również powrót produkcji do USA. W sektorze przemysłowym ogłoszono inwestycje liczone w dziesiątkach miliardów dolarów, szczególnie w branży półprzewodników, baterii oraz infrastruktury energetycznej. Według danych Departamentu Handlu liczba nowych projektów przemysłowych w ostatnich latach znacząco wzrosła, co administracja przedstawia jako efekt polityki "America First".


Krytycy jednak zauważają, że równolegle rośnie deficyt budżetowy, który wynosi niemal 2 tryliony dolarów rocznie, a dług publiczny USA przekroczył już 38 trylionów dolarów. Pojawiają się także obawy o długoterminową stabilność finansów publicznych, zwłaszcza w kontekście starzejącego się społeczeństwa i rosnących kosztów systemów Medicare i Social Security.


Dla przeciętnego mieszkańca USA tworzy to mieszany obraz rzeczywistośći: według wskaźników rynek pracy jest silny, ale koszty życia - szczególnie mieszkania, opieki zdrowotnej i edukacji - nadal pozostają wysokie, co wpływa na realne odczucia ekonomiczne wielu rodzin.



Polityka migracyjna i bezpieczeństwo granic


Jednym z głównych tematów tej części orędzia była granica z Meksykiem, która od lat pozostaje jednym z najbardziej spolaryzowanych zagadnień w amerykańskiej debacie publicznej. Administracja informowała o zwiększeniu liczby funkcjonariuszy federalnych oraz rozbudowie infrastruktury granicznej, w tym dalszym wzmacnianiu fizycznych barier i systemów monitoringu. Według danych rządowych liczba nielegalnych przekroczeń granicy w ostatnich miesiącach wykazywała spadek w porównaniu z rekordowymi poziomami z lat poprzednich, kiedy miesięczne zatrzymania przekraczały setki tysięcy osób. Prezydent Trump zaznaczył, że w ciągu ostatnich 9 miesięcy liczba nielegalnych przekroczeń granicy USA spadła o 90-95% w porównaniu z poprzednimi latami.


W dalszej części monologu Trump zapowiedział zaostrzenie przepisów azylowych, ograniczenie możliwości ubiegania się o ochronę w określonych sytuacjach oraz przyspieszenie procedur deportacyjnych. W przemówieniu podkreślano również walkę z przemytem narkotyków, w tym fentanylu, który pozostaje jednym z najpoważniejszych problemów zdrowia publicznego w USA.



Polityka zagraniczna i relacje handlowe


W przemówieniu pojawiły się także odniesienia do Chin, NATO oraz globalnych relacji handlowych. Administracja kontynuuje politykę ograniczeń technologicznych wobec Pekinu, w tym restrykcje dotyczące eksportu zaawansowanych półprzewodników i sprzętu wykorzystywanego do ich produkcji. Warto przypomnieć, że wymiana handlowa między USA a Chinami w ostatnich latach przekraczała 600 miliardów dolarów rocznie, co pokazuje skalę wzajemnych zależności, mimo napięć politycznych.


Prezydent podkreślał również zmniejszanie zależności od zagranicznych łańcuchów dostaw oraz zwiększanie krajowej produkcji kluczowych komponentów. W ostatnich latach ogłoszono inwestycje przemysłowe w USA o wartości przekraczającej 200 miliardów dolarów w sektorach takich jak półprzewodniki, pojazdy elektryczne czy infrastruktura energetyczna. Administracja przedstawia to jako efekt strategii wzmacniania bezpieczeństwa ekonomicznego.


Istotnym wątkiem była także polityka wobec Iranu. Administracja utrzymuje szeroki reżim sankcyjny, obejmujący sektor energetyczny, bankowy oraz podmioty powiązane z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. Sankcje te mają ograniczać zdolność Teheranu do finansowania programów rakietowych oraz działalności regionalnych sojuszników Iranu na Bliskim Wschodzie. Pomimo krążących plotek na temat możliwego ataku Stanów Zjednoczonych na Iran ze względu na upadające negocjacje odnośnie programów nuklearnych, prezydent Trump nie wypowiedział się w tej kwestii.


W części dotyczącej polityki zagranicznej prezydent odniósł się także do sytuacji w Wenezueli, deklarując wsparcie dla przemian demokratycznych i zwiększenie presji ekonomicznej na obecne władze w Caracas. Administracja przedstawia to jako działanie na rzecz stabilności regionu, choć ewentualne zmiany polityczne w tym kraju pozostają zależne od wielu czynników międzynarodowych i wewnętrznych. Donald Trump ogłosił, że do USA trafiło ponad 80 milionów baryłek wenezuelskiej ropy, które mają stanowić grunt pod tzw "nową erę" w obszarze partnerstwa i współpracy między krajami skupionej na poprawie sytuacji gospodarczej Wenezueli i jej mieszkańców, a także na obupólnych korzyściach z tym związanych.


W kontekście NATO Trump ponownie zaznaczył, że sojusznicy powinni przeznaczać co najmniej 5% swojego PKB na obronność. USA nadal pozostają największym wydatkującym na obronność krajem świata, z budżetem obronnym przekraczającym 800 miliardów dolarów rocznie.


Podczas orędzia poruszony został temat taryf. Prezydent Trump skrytykował otwarcie decyzję Sądu Najwyższego uznającego globalne cła nałożone w zeszłym roku za niezgodne z prawem. Przy okazji zaznaczył, że dotychczasowe taryfy zostaną utrzymane na bazie innych przepisów prawnych w tym Section 301 czy 232. Trump jasno wskazał, że do tej pory to świat obarczał amerykańskie firmy opłatami celnymi, co jego zdaniem powodowało nierówne i niesprawiedliwe warunki handlowe. Nałożenie taryf miało zatem służyć wyrównaniu tych różnic. Na koniec prezydent raz jeszcze zaznaczył, że taryfy są centralnym punktem całego planu ekonomicznego administracji i mają być sponsorem wszystkich reform i ustaw, które rząd zamierza wdrożyć.



Zmiany w prawie i plany administracji na najbliższe lata


iryna zarucka zarutska mural
mural Iryny Zarutskiej w Waszyngtonie, źródło: WBTV

W przemówieniu pojawił się również szeroki pakiet zapowiedzi ustaw krajowych dotyczących spraw społecznych, wyborczych i finansowych.


Prezydent odniósł się do projektów określanych jako "Iryna’s Law" oraz "Delilah Law", które mają zwiększyć bezpieczeństwo na ulicach miast oraz zwiększyć odpowiedzialność sprawców przestępstw, a przede wszystkim pozwalać na trzymanie brutalnych morderców w aresztach bez możliwości wyjścia za kaucją. Wspomniany został także SAVE Act oraz kwestia obowiązkowej weryfikacji tożsamości wyborców (Voter ID), co administracja przedstawia jako działanie na rzecz przejrzystości procesu wyborczego. Zwolennicy podkreślają potrzebę zabezpieczenia systemu wyborczego, przeciwnicy wskazują na ryzyko ograniczenia dostępu do głosowania części obywateli.


Prezydent zapowiedział również desygnowanie JD Vance’a do nadzorowania krajowych działań związanych z badaniem nadużyć finansowych i oszustw związanych z funduszami publicznymi, ze szczególnym uwzględnieniem niedawno odkrytych, masowych oszustw finansowych w Minnesocie. Administracja argumentuje, że ma to wzmocnić kontrolę nad wydatkowaniem środków federalnych i ograniczyć skalę defraudacji.


W sferze podatkowej padły zapowiedzi zniesienia federalnego podatku od nadgodzin oraz napiwków, co według prezydenta miałoby bezpośrednio zwiększyć dochody pracowników sektora usługowego i klasy pracującej. Przypomniano również, że program TrumpRx już funkcjonuje i ma na celu obniżenie kosztów leków na receptę poprzez mechanizmy negocjacyjne oraz regulacyjne wpływające na ceny wybranych preparatów. Dzięki tej formule ceny niektórych lekarstw spadły nawet o 80%. Kolejna inicjatywa, tzw Trump Accounts, mają wejść w życie 4 lipca 2026 roku i będą to specjalne konta oszczędnościowe dla nowonarodzonych dzieci, charakteryzujące się zachętami podatkowymi i komponentem inwestycyjnym, stworzone z myślą o wspieraniu obywateli w budowaniu długoterminowego kapitału.


W przemówieniu wspomniano także o dodatkowych świadczeniach finansowych dla żołnierzy, symbolicznie określonych kwotą 1776 dolarów, nawiązującą do roku ogłoszenia niepodległości Stanów Zjednoczonych. Administracja przedstawiła to jako element wsparcia dla osób służących w siłach zbrojnych.


Kolejnym tematem była propozycja ograniczenia możliwości masowego wykupu domów jednorodzinnych przez duże korporacje inwestycyjne w celu wynajmu, co ma przeciwdziałać wzrostowi cen nieruchomości i ułatwić dostęp do rynku mieszkaniowego indywidualnym nabywcom. Krytycy wskazują nierzadko na to, że rynek nieruchomości zależy od wielu czynników, w tym stóp procentowych i podaży nowych mieszkań, ale patrząc realnie na obecną sytuację w tym sektorze można się zgodzić, że jakiekolwiek ruchy wspierające amerykańskie rodziny i chroniące je przed korporacyjnym naciskiem mają swoje uzasadnienie.



Indywidualne odznaczenia dla Amerykanów - symboliczny moment przemówienia


medal of honor eric slover
Ceremonia wręczenia Medalu Honoru dla Eric’a Slovera, źródło: NY Post

Podczas tegorocznego orędzia prezydent Trump poświęcił też czas na uhonorowanie osób, które zasłużyły się szczególną służbą dla kraju.


Presidential Medal of Freedom, czyli najwyższe cywilne odznaczenie w USA, został ogłoszony dla Connora Hellebuycka - bramkarza reprezentacji USA w hokeju na lodzie, który poprowadził drużynę do historycznego złotego medalu na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 w Mediolanie, gdzie team USA pokonał reprezentację Kanady 2-1 po dramatycznym meczu i dogrywce. Trump podkreślił, że Hellebuyck był jednym z kluczowych graczy w finale przeciwko Kanadzie, broniąc 41 strzałów i wygrywając pierwszy złoty medal dla USA od 46 lat.


Najwyższym wojskowym odznaczeniem, Medalem Honoru, uhonorowano dwóch bohaterów: starszego chorążego Eric’a Slovera oraz kapitana Royce’a Williamsa. Slover otrzymał Medal Honoru za swoje działania jako pilot śmigłowca Chinook podczas operacji w Wenezueli, która doprowadziła do schwytania Nicolasa Maduro. Pomimo ciężkich ran odniesionych podczas misji, Slover kontynuował lot i odmówił przerwania misji, doprowadzając jednostki na miejsce, co według administracji przyczyniło się do powodzenia całej operacji. Zaraz po lądowaniu w wyznaczonym miejscu Slover stracił przytomność z powodu utraty dużej ilości krwi. Został później przetransportowany do szpitala gdzie udało się go uratować.


Drugi z odznaczonych, 100-letni kapitan Royce Williams, został wyróżniony za bohaterskie działania w trakcie wojny koreańskiej w 1952 roku, kiedy to w pamiętnym starciu powietrznym z siedmioma sowieckimi myśliwcami zestrzelił cztery samoloty przeciwnika, mimo trudnych warunków i ogromnej przewagi wroga. Jego osiągnięcia przez wiele lat pozostawały tajne ze względu na konieczność łagodzenia napięć podczas Zimnej Wojny, a Medal Honoru został mu wręczony dopiero teraz, na zakończenie wojskowej i życiowej służby.


Poza Medalami Honoru i Medalem Wolności Trump wręczył także inne odznaczenia w czasie przemówienia - w tym Legion of Merit dla ratownika Coast Guard Scotta Ruskana za uratowanie 164 dzieci podczas powodzi w Teksasie oraz Purple Hearts dla żołnierzy, którzy zostali ranni (lub polegli) w służbie - jak dwójka żołnierzy Gwardii Narodowej, Andrew Wolfe i Sarah Beckstrom, którzy zostali zaatakowani podczas patrolu w Waszyngtonie (Bekcstrom zmarła z powodu odniesionych ran).



Co to wszystko oznacza dla przyszłości USA?


Jak zawsze w amerykańskiej polityce, rzeczywistość leży gdzieś pomiędzy optymistyczną narracją administracji a realną sytuacją w kraju. Dla mieszkańców USA poprzedni rok był przede wszystkim pełnym stresu funkcjonowaniem pod nieustanną presją kosztów życia. Po kilku latach gwałtownego i nieustannego wzrostu cen wiele rodzin borykało się z problemami finansowymi. Wchodzący na rynek pracy młodzi ludzie zwracali uwagę na problemy w znalezieniu zatrudnienia, które może i było dostępne, ale nie gwarantowało możliwości samodzielnego funkcjonowania. Dodatkowo, dla młodszych pokoleń kwestia pozyskania mieszkania (oczywiście w ramach hipoteki) była poza jakimkolwiek zasięgiem - głównie z powodu zawyżonych cen nieruchomości oraz wysokich stóp oprocentowania. Wielu ludzi dla związania końca z końcem posiłkowało się pożyczkami, które nierzadko powodowały spiralę wydatków, z których ciężko było wyjść. Pod tym względem pozostaje jeszcze dużo pracy.


Ale właśnie, jednego czego nie można odmówić obecnej administracji to pracowitości. W ciągu roku dokonano wielu zmian w prawie i zajęto się imponującą liczbą bieżących spraw. Wprowadzono lub zapowiedziano rozwiązania, które mogą w realny sposób pomóc mieszkańcom Ameryki stanąć na nogi i złapać trochę oddechu. Jesteśmy dopiero po jednym roku funkcjonowania nowego rządu, kolejne trzy lata przed nami, więc można stwierdzić z dużą dozą pewności, że Stany Zjednoczone czeka jeszcze sporo reform. Wchodzimy także w zasadniczą fazę funkcjonowania taryf, które w najbliższym roku być może pozwolą realnie ocenić czy była to trafiona decyzja.


Miejmy nadzieję, że wszelkie zmiany odbiją się pozytywnych echem i sprawią, że w USA zacznie się żyć nieco łatwiej.

SUBSKRYPCJA

Wypełnij poniższą formę i bądź z nami na bieżąco!

AMERICAN STORIES
est 2018

  • X
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page