TEST DRIVE #001 - 2011 Ford Mustang GT Premium


Witajcie!


Zapraszamy Was do obejrzenia pierwszego odcinka z naszej osobnej serii TEST DRIVE, w której to w poszukiwaniu wymarzonego amerykańskiego auta będziemy testować ciekawostki amerykańskiego rynku motoryzacji. Na pierwszy rzut leci Ford Mustang GT Premium z 2011.



ANGRY PONY


Ford Mustang był dla mnie od zawsze wyznacznikiem prawdziwego American Dream. Za łebka powtarzałem sobie, że jeżeli mam spełnić swoje amerykańskie marzenie, to powinienem kupić Mustanga. Każdy z nas chyba z łatwością kojarzy prawdziwy "amerykański mięsień" właśnie z tym modelem. Bez wątpienia jest to ikona motoryzacji i obiekt westchnień wielu fanów amerykańskiego przemysłu samochodowego. Przez ponad 50 lat historii Fordy wyznaczały trendy, mocno wgryzały się w popkulturę, utożsamiano je z wolnością i szaleństwem. Za sukcesem marki krył się fakt, że były to jedne z pierwszych samochodów sportowych dostępnych praktycznie dla każdego. Proste, agresywne i niedrogie - każdy mógł posiadać auto sportowe na własność. Czy rzeczywiście jest do czego wzdychać? Czy samochód sprawdziłby się jako zabawka dla faceta i auto do codziennego użytku? Jakie posiada wady, jakie zalety? Zapraszamy do obejrzenia filmiku!




WARTY UWAGI?


Na koniec nasza ocena samochodu. Na wstępie małe wyjaśnienie - auta będziemy oceniać według własnej skali i na podstawie subiektywnych opinii. Mamy nadzieję, że powstanie z tego nasz indywidualny ranking, o którym będziemy mogli podyskutować za jakiś czas. Skala ocen mieści się od 1 do 10 i zawiera poniższe faktory:


- KOPYTO - czyli inaczej czy auto ma moc,

- WYGLĄD

- WYGODA WEWNĄTRZ

- WYGODA PODCZAS JAZDY

- WYPOSAŻENIE, bajerki, ekraniki, dodatki itd.

- CODZIENNY UŻYTEK, czyli jak się sprawdza jako auto "do normalnego życia"

- BEZPIECZEŃSTWO,

- CENA

- RADOŚĆ Z JAZDY


Fura ma mega kopyto i doskonale czuć jego moc. Wygląda w porządku, ale bez szału - typowe sportowe auto. Błękitny kolor zaakceptowałbym raczej gdzieś na końcu listy, ale to osobista preferencja. W środku samochód jest przestrzenny i można wygodnie się ustawić. Podczas jazdy Mustang nie jest już taki komfortowy, podwozie jest twarde w cholerę, czuć każdą najmniejszą nierówność, telepie non stop i po dłuższej zabawie ciało odczuwa zmęczenie. Jak na 7 letni egzemplarz jest on nieźle wyposażony, posiada kamerę cofania, nawigację, skórzane siedzenia, wygodną kierownicę, ale ogólnie widać, że reszta pamięta poprzednie generacje osiągnięć technologicznych. Nie jest to wymarzone auto do codziennego użytku, ale nic nie przeszkadza w śmiganiu nim do pracy czy sklepu, ale na dłuższą metę robi się jednak trochę męczące. Z racji tego, że Mustangi mają napęd na tylnej osi to przy silniku 5.0 często gubią kontakt z powierzchnią przy mocniejszym depnięciu - na zatłoczonych ulicach zwykłe manewry jak podłączanie się do ruchu mogą być problematyczne. Trzeba tym autem trochę pojeździć żeby je dobrze opanować, ale i tak nigdy nie wiadomo, kiedy sprawi nam niespodziankę w postaci niezapowiedzianego driftu. Dobrym aspektem jest cena - 15,000 USD za sportowe auto klasy GT to całkiem niezła kwota. Mimo kilku oczywistych minusów jazda tym Fordem Mustangiem to mega zabawa. Brzmienie silnika wgniata w fotel, bulgoczący pedał gazu automatycznie podnosi poziom adrenaliny, bo wiesz, że kierujesz prawdziwym potworem. Kiedy opuścisz miasto i wbijesz na autostradę przyjemność z jazdy zyskuje jeszcze bardziej. Tak więc jeżeli wygoda nie jest istotnym punktem Waszej oceny samochodu to z pewnością znajdziecie mnóstwo radochy podczas zabawy z tym wariatem.


Podsumowując:


0 wyświetlenia
  • Czarny YouTube Ikona

AMERICAN STORIES @ 2018