Wakacje w Tulum - praktyczne porady



W ostatnim poście (który możecie znaleźć TUTAJ) opisaliśmy Wam wrażenia z naszego wakacyjnego wypadu do Tulum. Dzisiaj chcemy przekazać Wam kilka praktycznych rad związanych z wakacjami w Meksyku, które mogą Wam się przydać jeżeli planujecie wczasy na Karaibach :)


No to HOP!


OGÓLNE KOSZTY WYJAZDU


Bilety lotnicze: 250$/osoba (z USA)

Transport lotnisko - Tulum (linie ADO): 8$/osoba

Zakwaterowanie:

  • Tulum centrum - 60$/nocka (Airbnb)

  • Tulum plaża - 200$ nocka (bardzo okazyjnie, po negocjacji ; ))

Jedzenie: około 50$ dziennie za dwie osoby

Pamiątki itd.: około 15-20$

Bilety wstępu:

  • ruiny Tulum: 2$

  • ruiny Coba: 3$

  • Cenoty: 10$

  • Laguna Kaan Luum: 3$ wejście i pływanie / 8$ nurkowanie


SEZON I KLIMAT


Sezon turystyczny w Tulum trwa od listopada do marca, maksymalnie kwietnia, z tym że kwiecień jest już miesiącem, gdzie możemy się spodziewać pewnych pogodowych anomalii. Od maja do października regularnie pada, więc jest wtedy mocno "w kratkę". Kiedy przychodzi listopad, pogoda się uspokaja, temperatury wciąż są wysokie i istnieje większe prawdopodobieństwo, że przez cały nasz pobyt będzie świecić piękne słońce. My wracaliśmy z Meksyku 21 kwietnia i parę dni później pogoda kompletnie się zepsuła i padało nieustannie przez długi czas. Podczas sezonu deszczowego zdarzają się również huragany, więc to kolejny powód, żeby zaplanować lot w te strony jako ucieczkę od polskiej jesienno-zimowej słoty aniżeli wakacyjny trip w lipcu/sierpniu.


Nie ma się co oszukiwać, w Ameryce Południowej klara jest NIEMOŻLIWA i nawet w kwietniu słońce piekło niemiłosiernie. Temperatury regularnie przekraczały 30'C, powietrze było suche, więc nas wręcz przypiekało. Zapomnijcie o filtrach 30tkach, minimum 50+ obowiązkowo. My wzięliśmy właśnie 30tkę i wystarczyła chwila na rowerach, żeby przekonać się, że zupełnie nie działa :) Szybko polecieliśmy do sklepu i kupiliśmy mocniejszy filtr. W zasadzie nie trzeba brać ze sobą filtra, można go kupić na miejscu, bo są całkiem tanie i dostępne niemal wszędzie. Pamiętać - minimum 50, bo inaczej dupa a nie wakacje! :)



ZDROWIE


Warto przed wyjazdem dowiedzieć się, na co ewentualnie zwrócić uwagę w kwestii zdrowia. Wiadomo, Meksyk jest krajem tropikalnym, więc można się czasem nabawić jakiegoś choróbska. Głównym wrogiem turysty na wakacjach w Meksyku są oczywiście komary. W porach deszczowych ich obecność może być uciążliwa bo warunki sprzyjają ich rozwojowi. Oczywiście przed komarami i innymi latającymi można się uchronić psikaniem i smarowaniem, ale warto też pomyśleć o działaniach prewencyjnych jeszcze przed wyjazdem. Na poniższej stronie znajdziecie kilka uwag dotyczących wyjazdu do Meksyku:


http://www.medycynatropikalna.pl/kraj/meksyk/180


Inna sprawa - uważać na drinki z lodem i "świeżo myte" owoce. Zaznaczamy to w cudzysłowie tylko dlatego, że generalnie owoce są rzeczywiście myte, ale problem może być w samej wodzie. Inna flora bakteryjna jest w stanie przysporzyć różnych dolegliwości - problemy żołądkowe w najlżejszym przypadku, po jakąś chorobę tropikalną w ekstremalnych. Dla świętego spokoju najlepiej pić wodę butelkowaną. I drinki bez lodu :)




DOKUMENTY


Przed wjazdem do Meksyku otrzymuje się coś na zasadzie "wiz turystycznych" - jest to kawałek papieru, na którym napisane jest kto, po co i na ile pojawia się w kraju. NIE ZGUBCIE TEGO, bo mogą być kłopoty. Najlepiej schować to od razu w jakieś super bezpieczne miejsce i zrobić przy okazji kopię. Nie wiemy jakie są konsekwencje, ale nie ma co kusić losu i obawiać się o przeprawę na lotnisku. Nawet jeśli uda się wszystko wyjaśnić, to lepiej nie ryzykować spóźnienia na lot do domu, szczególnie jeśli lecicie z powrotem do Europy :)


Oprócz tego radzilibyśmy skopiowanie wszystkich dokumentów, jeżeli jeszcze tego nie robicie podczas wycieczek. Nie słyszeliśmy o żadnych ekstremalnych przypadkach, ale ostrzega się, że kradzież danych w Meksyku jest popularnym trendem. Zwykle działaliśmy w taki sposób, że pokazywaliśmy oryginał jeżeli nas o to proszono, ale zostawialiśmy wszędzie skserowane papiery. Czasami trzeba było pokrzyczeć, że to nie jest legalna praktyka zabierać ludziom dokumenty, ale koniec końców było ok.




TRANSPORT


Jeżeli zaplanowaliście podróż do Tulum, musicie pomyśleć, jak dostaniecie się tam z lotniska w Cancun. Jest kilka możliwych opcji do wyboru:


WYNAJEM AUTA - biura firm oferujących wynajem samochodów znajdują się zaraz po wyjściu z terminalu na lotnisku. Jest tam dość chaotycznie i nerwowo, wielu ludzi rzuca się do okienek aby szybko opuścić ten szalony spektakl i odjechać w swoją stronę, dlatego jeżeli zamierzacie wynająć samochód, zróbcie to online przed wylotem, zaoszczędzicie trochę czasu.


UWAGA #1: Może się zdarzyć, że na internecie znajdziecie niesamowite oferty wypożyczenia samochodów typu 3$-5$ za dzień. Okazuje się, że generalnie taka oferta może być jak najbardziej prawdziwa, ale to nie znaczy, że nie będziecie zmuszeni zapłacić więcej. Podczas odbioru samochodu zostaniecie poinformowani, że należy wykupić tamtejsze ubezpieczenie. Jeżeli tego nie zrobicie mimo mocnych nacisków, jest jeszcze druga sprawa, mianowicie blokada środków na karcie kredytowej, nawet kilka tysięcy. Zaleca się generalnie wykupić to ubezpieczenie, kosztuje to kilkadziesiąt dolarów i jest święty spokój. Jeżeli jesteście pewni, że Wasze ubezpieczenie turystyczne pokrywa kwestie odpowiedzialności cywilnej to w porządku, można spróbować.


UWAGA #2: Kontrole drogowe w Meksyku są na porządku dziennym. Nie dawajcie policjantom swojego oryginalnego prawa jazdy podczas zatrzymania! W Meksyku na drogach regularnie pobudowane są posterunki z blokadami, gdzie policja wyrywkowo "trzepie" przejeżdżających. Może się zdarzyć tak, że zatrzymają i Was. Czytaliśmy sporo o tym, że jak oddacie do kontroli oryginalne prawko to generalnie mundurowi zaczną szukać jakiejś dziury w całym i nie za bardzo będą chcieli je oddać z powrotem. Powód? Oczekują łapówy... ;) Wiadomo, nikt nie chce sobie robić problemów na wakacjach, więc ludzie zwykle płacą dla świętego spokoju i niestety funkcjonariusze są do tego przyzwyczajeni. Dlatego poleca się, żeby przed wyjazdem do Meksyku skopiować sobie dokumenty (nie tylko te od samochodu) i zawsze dawać do ręki tylko nieoryginalne papiery.


TAXI - klasyczne taksóweczki kursują na trasach z lotniska do kurortów, ale nie jest to najtańsza forma przejazdu. Jeżeli nie szkoda Wam pieniędzy to śmiało, jeżeli wolicie przyoszczędzić - są inne formy transportu.


PRZEJAZD AUTOKAREM - istnieje kilka opcji do wyboru, my wybraliśmy linie ADO, które wszyscy zgodnie polecali. Podróż tymi autokarami z #Cancun do #Tulum wymaga przesiadki w Playa del Carmen. Całość trwa około 2 godzin, ale jest ogólnie w porządku.


UWAGA! Przewoźnicy podstawiają pod lotnisko piękne nowoczesne autokary, natomiast może się zdarzyć - tak jak nam - że drugą część trasy przejedziecie w starym rzęchu, który ledwo jedzie pod górkę. Zawsze można poczekać na lepszy model, ale szkoda dnia. Tak czy siak, dojedziecie, ale warto wiedzieć o takich praktykach. Nie zdziwcie się również, jak autokar będzie zabierał zwykłych ludzi po drodze, to nie jest stricte turystyczna linia i nic złego się nie dzieje ; )


SHUTTLES - coś na zasadzie przejazdów w niewielkich busach gabarytów takich Fordów Transit czy cuś. Można zamówić przejazd przez Internet (np. Expedia.com) albo dorwać któryś ze stojących na dworcu busów i sprawdzić, czy jeszcze mają miejsca. Busy zatrzymują się w określonych miejscach - zwykle w hotelach, do których zmierzają turyści. Są to nieco droższe formy przejazdu niż np. autokar, ale ogólnie w porządku :)


Widzieliśmy jeszcze, że niektórzy korzystali z jakichś prywatnych przewozów firmowych, podjeżdżały pod nich piękne białe Chevrolety Tahoe, kierowcy wychodzili z tabliczkami z nazwiskiem, odnajdywali klientów, pakowali walizy i hop w trasę. Szczerze nie wiemy jak to dokładnie działa, pewnie można to sobie zabookować online i być może jest to jeszcze jedna, dodatkowa opcja. Jedno jest pewne, najtańsze to to nie będzie :)


Co do transportu - uczulamy raz jeszcze. Dookoła lotniska kręci się dużo podejrzanych osobników oferujących różnego rodzaju przewozy super autkami, niby szybko i bezproblemowo. Najczęściej są to jakieś młode chłopaczki, wyglądający jak zebrani na szybko z ulicy, próbujący wyciągnąć kogoś poza chroniony przez wojsko obszar lotniska. NIE IDŹCIE W TAMTE STRONY, nie myślcie jak tu zaoszczędzić trochę pesos na przejazdach, przynajmniej nie w tych rejonach świata.



WEŹ ROWER!


Bez wątpienia kwestia godna krótkiej adnotacji i polecenia - WYNAJMIJCIE SOBIE ROWERY! Ku naszemu zdziwieniu okazało się, że w okolicach Tulum zadbano wyjątkowo dobrze o ścieżki rowerowe, więc poruszanie się jednośladem jest czystą przyjemnością. Jeździliśmy rowerami na śniadanie z samego rana i na plażę, przecinając w poprzek tamtejszą dżunglę. Rowerami pojechaliśmy również obejrzeć ruiny Majów i tak poruszaliśmy w każdą inną stronę - ani razu nie poczuliśmy przy tym, żeby posiadanie jednośladów było problemem - zawsze jest gdzie je przypiąć i zostawić na jakiś czas. Zdecydowanie pierwszorzędna opcja na poruszanie się po okolicy. Wypożyczenie roweru kosztuje grosze, a bywa, że miejsca w których spędzacie noce będą je miały "w pakiecie" - warto sprawdzić.



ATRAKCJE W TULUM


W Tulum, oprócz samego miasteczka i jego specyfiki, jest kilka atrakcji, nad którymi warto się zastanowić:

Ruiny Majów Tulum - bardzo blisko od centrum, jakieś 15minut spokojnej jazdy rowerem. Niegdyś jeden z ważniejszych portów w tym regionie, obecnie rozrzucone po dość sporym terenie resztki zabudowy "prekolumbijskiego" miasta, które naprawdę warto zobaczyć. Przy ruinach jest również mała plaża z widokiem na wspomniany kompleks, gdzie można odpocząć i spędzić trochę czasu.

UWAGA #1! Koniecznie pamiętajcie o filtrach i wysmarujcie się porządnie - teren ruin to prawdziwa "patelnia" - niewiele tam cienia, gdzie można się schować przed słońcem i jest naprawdę gorąco!

UWAGA #2! Na wszelkiego rodzaju kamykach i trawnikach wyleguje się od cholery jaszczurek, bądźcie uważni jak siadacie, bo są one raczej oswojone z ludźmi i nie płoszą się z byle powodu, a dodatkowo dobrze się kamuflują : )

Ruiny Majów Coba - podobnie jak Tulum, pozostałości po prekolumbijskich miastach. Coba jest nieco większa i znajduje się w dżungli, niemniej jednak należy pamiętać o filtrach. Fajną atrakcją tego miejsca jest możliwość wspięcia się na starożytną piramidę i podziwianie panoramy regionu.

Cenoty - mówią na to "studnie krasowe", ale tak po normalnemu to jaskinie z piękną, przejrzystą wodą, która swój perfekcyjny stan zawdzięcza wapiennym podłożom skalnym. Na miejscu można wypożyczyć sprzęt do nurkowania, schować swoje rzeczy w szafeczkach i cieszyć się snorkelingiem w wybitnych warunkach. Dobre miejsce do tego, żeby odpocząć od meksykańskiego skwaru i schłodzić organizm.

Laguna Kaan Luum - ciekawa opcja na spędzenie czasu w przyjemnych okolicznościach natury. Woda w lagunie jest czyściutka i przejrzysta, można się zrelaksować, wynająć sprzęt i popływać, bądź wziąć udział w organizowanych przepływach pomiędzy lagunami i podziwiać naturę.



HAVE FUN!


Mamy nadzieję, że powyższe rady przydadzą Wam się podczas planowania wczasów na meksykańskiej ziemi :)


Życzymy wszystkich udanych wakacji, gdziekolwiek się wybieracie!

0 wyświetlenia
  • Czarny YouTube Ikona

AMERICAN STORIES @ 2018